Strona główna

Muzyka
czyli coś do posłuchania i pośpiewania

Rozkład jazdy
czyli gdzie można mnie spotkać i usłyszeć

Osiągnięcia
czyli co miłego w związku ze śpiewaniem się zdarzyło

Różności
czyli przeróżne przygody moje

Filmy
czyli jak mnie widzą

Księga gości
czyli napisz, co ci w duszy gra

Skarbnica
czyli kup co mam najlepszego

Kontakt

Polecam...
Okładka - W przerwie
W przerwie

Muzyka

Błękitny prochowiec

Błękitny prochowiec

Autor tekstu
tłum. Maciej Zembaty

Autor muzyki
Leonard Cohen

Pobierz mp3
Nagranie domowe

Wersja do druku

Powrót

1. Jest czwarta nad ranem już kończy się grudzień
List piszę do ciebie - czy dobrze się czujesz?
W New Yorku jest zimno, poza tym w porządku
Muzyka na Clinton Streat gra na okrągło.
Podobno budujesz swój wielki dom
Gdzieś w głębi pustyni
Od życia nie chcesz już nic, ale pragniesz zachować wspomnienia.
ref.: Jane do dziś kosmyk włosów ma twych
Wiem, że dawałeś go jej
Myślałeś już o tym by zwiać,
Lecz nie łatwo jest zwiać.
2. Gdy tu byłeś ostatnio wyglądałeś, jak starzec
Podniszczyłeś swój słynny niebieski prochowiec
Na ostatni pociąg wychodziłeś na dworzec
Bez swej Lili Marlen odjechałeś do domu.
Dałeś mojej kobiecie
Swego życia zaledwie strzęp
Nie jest już moją żoną
I twoją też nie.
ref.: Ciągle widzę cię z różą w zębach choć wiem,
że to tani był greps
Jane pozdrawia cię też.
3. Cóż mam ci powiedzieć, mój bracie, mój kacie
Sam nie wiem czy pisać, czy nie.
Brakuje mi ciebie, wybaczam od siebie

To dobrze, żeś w drogę mi wszedł.
A może byś tutaj wpadł
Do mnie lub do Jane
Pomyśl twój wróg sypia twardo
A żona nudzi się.
ref.: Więc dziękuję ci, że
Wypędziłeś jej z oczu ten żal
Ja myślałem, że musi być tak
Nie starałem się więc.
A Jane do dziś kosmyk włosów ma twych
Wiem, że dawałeś go jej
Myślałeś już o tym by zwiać.
Z poważaniem
Leonard Cohen.

Opieka nad stroną - Marcin Cały | Projekt graficzny - InColor Roman Jankowski