Zamów płytę W przerwie

 

Wieczny walet...

Roman R., jako Wieczny Walet, wielokrotnie odwiedzał szkoleniowo-wypoczynkowy obóz Polskiego Czerwonego Krzyża, który corocznie odbywa się w Kręsku pod Olsztynem. Zawartosc obozu w KreskuCel jego licznych wizyt do dzisiaj nie jest jasny, chociaż – jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że większość byłych koleżanek Romana rekrutowała się właśnie spośród uczestniczek tego obozu – można przyjąć, że była nim szeroko pojęta rozrywka. Jako monopolista w branży „muzyka na żywo”, która – jak wiadomo- jest jedynym znanym ludzkości narzędziem integrowania grup przekraczających liczbę dwojga członków, Roman corocznie otrzymywał od komendantury obozu pakiet stałych przywilejów. Oprócz zakwaterowania i wyżywienia były to: sympatia ze strony wdzięcznych za pomoc w „rozkręcaniu” obozu władz, ograniczenie obowiązków wynikających ze statusu waleta do zera oraz możliwy dzięki pobliskiemu Warmiakowi (najlepsza knajpa na świecie) nieograniczony dostęp do piwa. Najlepsza knajpa na swiecie - Warmiak Zwolniony ze wszystkich uciążliwych obowiązków – takich jak udział w średnio porywających szkoleniach z pierwszej pomocy czy czyszczenie latryn – i spokojny o zaplecze socjalne Roman R. przez wiele lat oddawał się grze na gitarze i swoim licznym wielbicielkom. Co prawda twierdzi, że potrafiłby udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu, ale jego doświadczenia prawdopodobnie ograniczają się do kilkudziesięciu cuceń, jakich dokonał na omdlałych dziewczętach. Należy zauważyć, że w Kręsku panowały nader sprzyjające warunki ku temu, aby Roman R. mógł osiągnąć biegłość w dawaniu młodym ludziom muzyki. „Ograł” prawdopodobnie wszystkie ogniska, jakie zapłonęły nad Jeziorem Wulpińskim w ciągu ostatnich dwudziestu lat.


Iwona Burzyńska


<<<Powrót